
Skąd więc te rozbieżności, skąd dwa słowa na oznaczenie jednej rośliny. Kartofle to pożyczka z niemieckiego: die Kartoffel. Co ciekawe w niem. jest to rzeczownik rodzaju żeńskiego, a w polszczyźnie męskiego, choć spotkać się można też z postacią ta kartofla - ale to już inna historia. Pochodzenie wyrazu wyjaśnia, dlaczego unika się go na zachodzie kraju. Były to przecież tereny przymusowej germanizacji, stąd niechęć ludzi tam mieszkających do tego, co niemieckie. Oczywiście, dziś to już odległa przeszłość, ale przyzwyczajenia językowe pozostały.
Ziemniak natomiast to wyraz utworzony na gruncie polszczyzny, wskazujący na związki rośliny z miejscem wzrostu. Tu można upatrywać rosnącej popularności tego słowa - łatwo je skojarzyć z ziemią czy przymiotnikiem ziemny. Na związek z ziemią wskazują też nazwy w innych językach, np. we francuskim ziemniaki to pommes de terre, czyli dosłownie przekładając: jabłka z ziemi, ziemne jabłka.
Zbiór określeń ziemniaka nie ogranicza się jedynie do nazw ogólnopolskich. Prawdziwe bogactwo znaleźć można w poszczególnych regionach. I tak:
- pyrki - we Wielkopolsce, ale też części Śląska i Pomorza (o tym, skąd się wzięła nazwa, była już mowa w poście: Pyry, pyrki, pyruszki),
- bulwy - w Małopolsce, na Kaszubach, miejscami we Wielkopolsce,
- grule - na południu Małopolski (w górach),
- rzepy - na Orawie,
- i jeszcze wiele innych. Te powyżej to oczywiście tylko przykłady, ale już one pokazują, że ziemniaki były na tyle ważnym składnikiem jedzenia, że każdy region nazwał je po swojemu.
O tym, że z ziemniakami można eksperymentować nie tylko kulinarnie, niech świadczą poniższe zdjęcia :)
A teraz na targ po pyrki i można zrobić plyndze, dziady albo inne przysmaki :)
Zdjęcia ze stron: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Naukowcy-gotujcie-ziemniaki-zanim-zrobicie-z-nich-baterie,wid,12383834,wiadomosc.html?ticaid=1e2eb; http://flepi.net/art/images-insolites-portraits-sur-pommes-de-terre/; http://lescabasdeteresa.e-monsite.com/pages/recettes/pomme-de-terre-et-abricots-s31.html.